Cześć.
Wypadałoby na początku się przedstawić. Okej.
Jestem Kaja Augustyniak (według mnie moje imię i nazwisko razem brzmią idiotycznie...). Jestem zwyczajną, szarą trzynastolatką jakich dużo, chociaż sprawiam wrażenie co najmniej rok młodszej. Młody wygląd jest niby pożądaną cechą, mimo to głupio się czuję stojąc w obecności znacznie dojrzalszych rówieśniczek...
Pierwsza gimnazjum, kotek. Mrrr. Uczęszczam do Gimnazjum nr 3 w Olsztynie. Szkoła lepsza, niż mogłoby się wydawać, mimo paru wyskoków, o czym opowiem jednak kiedy indziej.
O rodzinie opowiadać nie będę, bo wątpię, żeby był to interesujący temat. Może przejdę do hobby.
Więc... Czas wreszcie określić, co ja w ogóle lubię robić. Jeść, leżeć, spać...? Nie, raczej nie o to chodzi. Cóż - interesuję się malarstwem (chociaż ostatnio opuściła mnie wena), pisarstwem, co ostatnimi miesiącami trenuję, czasami nawet napiszę coś dłuższego. Jak mi się zachce...
Jednymi z moich bardziej wyrazistych cech (co wcale nie znaczy dobrych) jest słabiutka wytrwałość w postanowieniu. Obiecuję sobie masę rzeczy, o których oczywiście zapominam nazajutrz. Uwielbiam dowodzić - za przykład weźmy chociażby pracę w grupach na lekcji. Bycie liderem to dla mnie gwiazdka z nieba... Czuję się niesamowicie dyrygując innym i wydając polecenia, sama nie wiem, skąd.
Nie będę was okłamywać - pomagam z niechęcią, bycie miłą i uśmiechniętą to dla mnie katorga, ale do śmiechu i kiepskich żarcików jestem pierwsza!
Przejdźmy zatem do sedna - na tym blogu będę publikować nic innego, jak notki o swoim niekiedy śmiertelnie nudnym życiu. Nie, nie będą to wpisy typu:
"Hehehehe, a wtedy wgl zjadłam tą zgniłą mandarynkę, co nie, no i że niby wygrałam ten zakład! ;333 XDXDXD Ale potem jak nie rzygłam, hehehe, no ale swoją dyszkie mam! ;ddd"
Ale bardziej przemyślenia towarzyszące niektórym sytuacjom. Nie widzę sensu tłumaczenia, sami zobaczycie.
No to co? Chyba już koniec. Pozdrawiam serdecznie ze skrzypiącego łóżka z wystającą śrubą - Kaja.